W mojej ocenie
Finisz kampanii
I w ten sposób mój blog dobiega końca. Kilka tygodni wytężonej pracy, przygotowywania programu wyborczego własnego i współudział w przygotowywania niektórych odsłon Jakuba, przygotowywanie materiałów wyborczych, sesje...
czytaj dalej
Filmowo i wyborczo
W ferworze ostatniego tygodnia przed wyborami zapomniałem, że mam się pochwalić własnym klipem wyborczym. Zapraszam do obejrzenia TUTAJ.
Czwartek minął wyjątkowo mało wyborczo, bo w końcu codzienną pracą też człowiek musi żyć. Zebrania z rodzicami klas...
czytaj dalej
Ćwiczenia na mięśnie nóg i bicepsy
Środa. Jak za darmo poćwiczyć mięśnie ud, łydek i bicepsy?
Podaję przepis: bierzemy do plecaka 200 sztuk gazety (jakieś 5 kg), drugie dwieście przekładamy przez lewą (to ważne - prawa będzie nam potrzebna) rękę, po czym wchodzimy do klatki...
czytaj dalej
Strusina - nadchodzimy!
Wtorek. O 16 spotkanie wolontariuszy ze sztabu wyborczego. Potem czterema autami jedziemy w kilkanaście osób na osiedle przy Rolniczej, Pułaskiego i Reymonta/Wiejskiej. Jakub z kilkunastoma osobami wyrusza z naszymi Gazetami z Programem w...
czytaj dalej
Gazetowa bomba
Poniedziałek. Dzisiaj wieczorem spotkanie w sprawie naszej "tajnej broni"... czyli Gazety z Programem, która właśnie dotarła kurierem z daleka. Kilkadziesiąt tysięcy egzemplarzy powinno sprawić, że w ostatnim tygodniu przed wyborami niemal każdy...
czytaj dalej
Internetowo i rekordowo
Niedziela, więc na ulotki się nie nastawiam, zresztą już ich nie mam. Ale na internet warto zajrzeć... I bardzo dobrze, bo mam małą niespodziankę - moja strona ma już 5 tysięcy odsłon... Co prawda to nie liczba osób odwiedzających, tylko ilość...
czytaj dalej
Ulotkowy finisz
Ufff, dzisiaj ostatnie ulotki lądują w blokach przy Pułaskiego. To prawdziwa ulga. Przy okazji przypominam sobie zakamarki pomiędzy blokami, w których kryją się małe place zabaw, na których jako dziecko czasami bawiłem się z kolegami...
czytaj dalej
Ku Krakowskiej
Powoli, blok za blokiem, zbliżam się ze swoimi ulotkami bliżej ulicy Krakowskiej. Przy Głowackiego i Reymonta stoją nowe bloki, jeden z nich na miejscu spalonego budynku, który pamiętam lekko przez mgłę. Starsze bloki to znowu natłok wspomnień....
czytaj dalej
Pierwsze Niepodległe
Cóż, każde Święto Niepodległości to zarazem moje święto (w końcu to Św. Marcina). Tym razem nietypowo, zabieram dzieci do Lasu Kruk w Skrzyszowie, na spacer... Gdzieś w leśnym parowie napotykamy małego jelonka, który zmyka co sił, pokazując...
czytaj dalej
Ulotkowo przy Wiejskiej
Środa przed Świętem Niepodległości. Muszę wykorzystać każdą wolną chwilę, żeby dokończyć roznoszenie ulotek. W wiatrołapie wciąż leży ich spora kupka, do której dołączyła sterta ulotek Jakuba. Tym razem za cel obieram bloki pomiędzy ulicą...
czytaj dalej
Wirtualny sukcesik
Mimo, że moja strona działa już od kilku miesięcy, dopiero 21 października założyłem na niej licznik wejść w Google. I miło mi ogłosić, że właśnie dzisiaj wybił on równe TYSIĄC odwiedzin. Jednocześnie w tym czasie (20 dni) użytkownicy dokonali...
czytaj dalej
Mało wyborczy poniedziałek
Poniedziałek upływa mało „wyborczo", bo rano wolę spędzić z Natalką na placu zabaw... No i nie da się nie zauważyć ohydnej naklejki serduszkowej na wejściu do parku, co wygląda jak policzek w twarz mieszkańcom naszego miasta, bo parę metrów...
czytaj dalej
Wojna plakatowa
Niedziela, wcześnie, nawet bardzo wcześnie rano. Na dworze jeszcze ciemno. Ruszamy z Tomkiem na plakatowanie. Nasz cel – tzw. „darmowe” słupy ogłoszeniowe, wyznaczone przez Urząd Miasta. Zapominamy drabinki, więc poza naszym zasięgiem...
czytaj dalej
Dobre widoki na Tarnów
Sobota. Dzisiaj obiecałem sobie, że dzień poświęcę dzieciom, a od kampanii robię przerwę...
Zacząłem od porannego wyjazdu na rowerze w rejon Koszyc. Teraz to jedyny sposób, żeby wyrwać się na rower, zanim jeszcze dzieci się obudzą. Więc...
czytaj dalej
Mi na tę listę nie pozwolą głosować!
Dzisiaj zrobiłem małą rundkę po blokach przy ulicy Pułaskiego. Do niektórych mieszkań postanowiłem zadzwonić, żeby osobiście zaprosić mieszkańców na wybory samorządowe. I tu mała niespodzianka - okazuje się, że ludzie faktycznie te zostawiane...
czytaj dalej
Spotkanie wyborcze w Mościcach
Czwartek już bez bólu głowy. Przed pracą rundka po blokach przy Pułaskiego z zaproszeniami na spotkanie wyborcze w Mościcach, przy okazji z własnymi ulotkami (zostało mi jeszcze z 1,5 tys.)
Później trzeba się już przygotować do...
czytaj dalej
Trzeba działać w necie
Środa, po próbnej maturze z matematyki boli mnie "łeb" tak, że nie da się zebrać myśli. Jakbym sam tę maturę pisał, a nie siedział i pilnował przez 3 godziny... Takie siedzenie i nic nie robienie to strasznie ciężka praca ;). Spróbujcie...
czytaj dalej
Energicznie, prezydencko, po mościckich blokach
Dzisiaj dzień był niezwykle intensywny. Od 7 rano, gdy trzeba było zostawić auto u mechanika, wrócić piechotą do domu, ruszyć na rowerze do szkoły, gdzie przygotowaliśmy sale dla maturzystów jutro piszących próbną maturę z matematyki,...
czytaj dalej
Hełm szturmowca na parapecie
Sobotę rozpoczęła rundka po okolicznych ulicach, w tym między innymi Chyszowskiej, przy której, paręset metrów od mojego domu, znajduje sie cmentarz wojenny z I wojny światowej. Przy pięknej pogodzie, na jesieni, to miejsce wygląda bardzo...
czytaj dalej
Z wizytą u starych znajomych
Dzisiaj były dwie tury ulotek. Rano przed pracą i wieczorem, przed zachodem słońca. Łącznie poszło ich chyba z 600 sztuk (mały rekordzik). Nic to, do rozniesienia zostało jeszcze tylko 2,5 tysiąca - pikuś ;)
Tym razem na cel poszły wyyyysokie bloki przy...
czytaj dalej
Może jednak się da?
Życie potrafi też zaskoczyć pozytywnie. Człowiek wstaje rano, patrzy przez okno sypialni i... Mini-tęcza nad spowitym szronem Tarnowem. Mniam.... [zdjęcie poniżej]
Otwieram maila, a tu list, który pozwala odzyskać nadzieję, że w wyborach...
czytaj dalej
Razem raźniej
Dzisiaj dzień zaczął się jak codzień... Hm, zaraz, w sumie to właśnie nie. Po raz pierwszy rozpocząłem roznoszenie ulotek w blokach leżących w "mojej dzielnicy", czyli na Strusinie. Do tej pory moim celem były domy jednorodzinne, a jedynymi blokami, w...
czytaj dalej
Jak opisać całe swoje życie w 25 sekund?
Właśnie wróciłem z Krakowa, gdzie nagrywaliśmy spoty telewizyjne, które będą emitowane w Telewizji Kraków.
Od razu na świeżo kilka spostrzeżeń - w Krakowie na słupach ogłoszeniowych króluje kultura, koncerty i ogłoszenia...
czytaj dalej
Psy wstają o 8.10
Niedziela nie pozwoliła na dłużej niż godzinkę kolportażu ulotek, i to baardzo wcześnie. Rodzinka jeszcze sobie spała, kiedy ja: chyłkiem, chyłkiem... Tym razem celem było dokończenie "obchodu" domków jednorodzinnych od Reymonta do Zakładów...
czytaj dalej
Różnimy się od siebie jak skrzynki pocztowe
Sobotni wieczór. Już po trzeciej rundzie ulotkowania. Tym razem Mościce. Pogoda była słoneczna, więc wielu ludzi można było spotkać osobiście przy pracy w ogrodzie (przy okazji ich widok nie pozwolił mi zapomnieć, że u mnie ogród leży i...
czytaj dalej
Po ulotkowej rundzie
Jest 9.30 rano. Właśnie wróciłem z porannej rundy kolportażu własnych ulotek. Pogoda doskonała, jazda na rowerze - samo zdrowie. Nie mogę się oprzeć, żeby nie opisać jednej z sytuacji:
Pan z panią grabią liście przed domem. Pytam grzecznie,...
czytaj dalej
Kampanię wyborczą czas rozpocząć
Pomyślałem, że spróbuję opisywać tutaj moje perypetie kampanijno-wyborcze, bo zapowiada się ciekawie.
Dostałem wreszcie zamówione 5 tys. ulotek. (zapraszam do obejrzenia TUTAJ). Zabrałem się za ich dystrybucję.
Rozwiozłem pierwsze...
czytaj dalej
Nowe galerie
Zapraszam do obejrzenia galerii wspomnieniowej z wycieczki do Szkocji w 2001 r., rozszerzyłem też galerię z podróży dookoła USA z 2002 r. Galerie dostępne w dziale Podróże i pasje lub w dziale Galerie...
czytaj dalej